Pożar w lesie Marcelińskim

I znów nasz staruszek dał rade, gdzie MAN nie może tam Jelcza pośle  , naszym GieCeBkiem przecisnęliśmy się przez wąskie alejki leśne podjeżdżając pod miejsce gdzie paliła się ściółka leśna. Szybka interwencja zapobiega rozprzestrzenieniu się pożaru. Razem z nami działał też zastęp z JRG 4.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *